Jacek Bąk kończy reprezentacyjną karierę. - Nie martwcie się będzie miał mnie kto zastąpić, osobiście stawiam na Dariusza Dudkę - powiedział dla “Przeglądu Sportowego”.

Nie chodzi jednak o liczby. Wprawdzie mógłbym na siłę dograć do setnego meczu, ale po co? Mam już 35 lat i w następnym wielkim turnieju nie byłbym już tak przydatny reprezentacji.

Nie martwcie się, jest w Polsce kilku utalentowanych obrońców, którzy mogą mnie z powodzeniem zastąpić. Myślę, że takim zawodnikiem będzie Dariusz Dudka. Ja też grałem w pomocy, ale kończę jako obrońca. On ma wszelkie warunki do tego, żeby przez kilka lat być liderem defensywy. Na razie, to oczywiste, u boku Michała Żewłakowa

Chciałem zachować się elegancko. Dlatego o mojej decyzji trener dowiedział się jako pierwszy. Zadzwoniłem do niego w poniedziałek późnym wieczorem. Wszystko dokładnie przemyślałem, czas zrobić miejsce młodszym. Podziękowałem selekcjonerowi za dwa lata współpracy i życzyłem powodzenia w eliminacjach mistrzostw świata - powiedział Bąk.

(Przegląd Sportowy)