Mariusz Lewandowski mógł zostać piłkarzem Sunderlandu. Do transferu nie doszło, bo kluby nie dogadały się co do sposobu płatności – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Miał pecha, bo gdy jemu udało się porozumieć z nowym klubem, rzecz rozbiła się o sposób płatności. - Ludziom z Sunderlandu nie można ufać .

Rozmawialiśmy z nimi o sprzedaży Lewandowskiego, ale nie dogadaliśmy się, bo chcieli go spłacać przez pięć lat - tłumaczy trener Szachtara Donieck Mircea Lucescu.

(Gazeta Wyborcza)