Trener piłkarskiej reprezentacji Polski ostro zareagował na pytanie o konflikt kadry szkoleniowej w czasie piłkarskich mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii? – pisze „Gazeta Krakowska”

Jaki konflikt? G… prawda – powiedział BeenhakkerCzy rozmawiałem tylko z holenderskimi asystentami? Macie wyobraźnię? Bzdura! Codziennie mieliśmy odprawę, podczas której każdy mógł dzielić się swoimi uwagami. Mimo, że nie pracujemy już razem, to wciąż jesteśmy przyjaciółmi.

Podobno o konflikcie dziennikarze dowiedzieli się z bardzo dobrego źródła. Pytacie to odpowiadam, jak było. Przecież byłem tam. Czasami nasze dyskusje były spokojne, innym razem burzliwe. Nie zgadzam się z zarzutami, że był jakiś konflikt – zakończył Holender.

(Gazeta Krakowska)